Strażak w akcji

Renata uwielbiała swojego niesfornego kociaka Filemona. Był świetnym przyjacielem,
ale czasem potrafił nieźle nabroić. Tak było i tym razem. Wypuściła go rano do ogródka. Kiedy długo nie przychodził, poszła go poszukać. Okazało się, ze siedzi na samym czubku Topoli. Nieźle ją przestraszył, od razu chwyciła za telefon i zadzwoniła do straży.
Już po chwili dzielny i obłędnie pociągający strażak, uratował jej łobuziaka. Z radości rzuciła mu się na szyję i pocałowała go namiętnie. Strażak odpowiedział na jej pocałunek, zaczął ją namiętnie pieścić. Zupełnie niespodziewanie zaczęli się kochać. Okazało się, że ten strażak zawsze staje na wysokości zadania.